Miód
Krystalizacja – dlaczego miód gęstnieje
Skrystalizowany miód nie jest zepsuty ani „podrobiony”. To najlepszy dowód, że jest prawdziwy.
Co się dzieje w słoiku
Miód to bardzo stężony roztwór cukrów – głównie glukozy i fruktozy. Glukozy jest w nim więcej, niż woda może utrzymać w stanie rozpuszczonym, więc z czasem zaczyna się wytrącać w postaci drobnych kryształków. Fruktoza krystalizuje dużo trudniej.
Im więcej glukozy w stosunku do fruktozy, tym szybciej miód twardnieje.
Który miód krystalizuje szybciej
- Rzepakowy – najszybciej, często już po kilku dniach od wirowania. Ma dużo glukozy i daje jasną, kremową masę.
- Nawłociowy – szybko, tworzy kremową, łatwą do smarowania konsystencję.
- Wielokwiatowy, lipowy, gryczany – po kilku tygodniach lub miesiącach.
- Akacjowy – najwolniej, nawet ponad rok, bo przeważa w nim fruktoza.
Na tempo wpływa też temperatura. Najszybciej miód krystalizuje w chłodzie, w okolicach 10–15 °C, dlatego zimą w spiżarni gęstnieje szybciej niż w ciepłej kuchni.
Jak przywrócić płynny miód
Postaw słoik w garnku z ciepłą, nie gorącą wodą i poczekaj, mieszając od czasu do czasu. Nie podgrzewaj miodu w mikrofalówce ani we wrzątku: wysoka temperatura niszczy enzymy i podnosi zawartość HMF – związku, którego ilość w miodzie jest ograniczona przepisami jako wskaźnik przegrzania i świeżości.
Nie musisz jednak nic robić – skrystalizowany miód ma te same właściwości co płynny. Wielu osobom bardziej smakuje do pieczywa.
A biały nalot?
Czasem na powierzchni lub przy ściankach słoika pojawiają się białe „kwiatki” albo jaśniejsza warstwa. To też efekt krystalizacji – w kryształkach zostaje uwięzione powietrze. Nie świadczy o zepsuciu ani dodatkach.